Czekoladowy torcik bezowy

Przygotowanie tortu na przyjęcie to dla wielu osób nie lada wyzwanie. Nie zawsze musi się jednak wiązać z koniecznością pieczenia biszkoptów i tworzeniem kremów, można bowiem postawić również na inne rozwiązanie i stworzyć torcik z bezy. Czekoladowy torcik bezowy — najlepszy dla gości, którzy z chęcią wezmą i dokładkę.

Słodki deser dla gości

Bezy wyróżniają się wśród innych deserów swoją słodyczą, którą często podkreśla dodatek owoców czy różnych sosów. Nie trzeba udawać się po nie za każdym razem do cukierni, można je przygotować samodzielnie, tworząc bezowy torcik, który zachwyci każdego. Warto jego przygotowanie rozpocząć wcześniej — blaty upiec tak, by mogły przez noc pozostać w piekarniku. Frużelinę warto przygotować dzień wcześniej, a kremówkę schłodzić przed użyciem minimum przez 12 godzin. To pozwoli na stworzenie pięknego, nietwardego, dom -owego dzieła sztuki, które aż żal będzie jeść.

Składniki:

3 blaty bezowe

  • 6 dużych białek
  • 300 g drobnego cukru do wypieków
  • 30 g kakao

Frużelina malinowa

  • 500 g malin, świeżych lub mrożonych
  • 2 łyżeczki żelatyny w proszku lub 2 listki
  • 3 łyżki cukru
  • 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej rozpuszczone w 1 łyżce wody

Dodatkowo

  • 400 ml śmietany kremówki 36%, schłodzonej
  • 1 łyżeczka pasty z wanilii lub ekstraktu z wanilii
  • 150 g świeżych malin
  • wiórki starte z gorzkiej czekolady

Przygotowanie

Trzy płaskie blachy wyłożyć papierem do pieczenia lub matą teflonową i odrysować na nim 20 cm okręgi.
W misie miksera umieścić białka. Ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodając cukier, łyżka po łyżce (co bardzo ważne – stopniowo) i cały czas ubijając. Dodać przesiane kakao, wymieszać bardzo delikatnie szpatułką.
Masę bezową rozdzielić równo pomiędzy trzy okręgi, wyrównać.
Piec z termoobiegiem (wszystkie blaszki jednocześnie) przez 1 godzinę w temperaturze 140ºC. Blaty czekoladowe lekko wyrosną, popękają, a pod koniec pieczenia środek może się lekko zapaść.
Wystudzić w lekko uchylonym piekarniku. Blaty powinny być chrupiące z zewnątrz i delikatne, miękkie w środku.

Żelatynę zalać 4 łyżkami wody, odstawić do napęcznienia.
W małym garnuszku wymieszać maliny z cukrem. Postawić na palniku o średniej mocy i podgrzewać do rozpuszczenia się cukru (maliny puszczą sporo soku i się rozpadną). Dodać wodę z mąką, dobrze wymieszać, zagotować, zdjąć z palnika.
Napęczniałą żelatynę dodać do gorących owoców, wymieszać. Postawić na palniku i podgrzewać, mieszając, do całkowitego rozpuszczenia się żelatyny. Nie doprowadzać do wrzenia! Zdjąć z palnika, pozostawić do wystudzenia. Schłodzić w lodówce.
Frużelina powinna mieć konsystencję żelu.
W misie miksera umieścić śmietanę kremówkę i ubić do otrzymania kremu, pod koniec ubijania dodając wanilię.
Blaty bezowe układać na paterze. Każdy blat smarować frużeliną malinową (wykorzystamy całą) i przekładać bitą śmietaną. Na ostatni blat wyłożyć tylko bitą śmietanę. Na wierzch wyłożyć świeże maliny, zetrzeć czekoladę. Schłodzić. Przechowywać w lodówce do 3 dni. Kroić ostrym nożem z piłką.